Popyt na mieszkania był zawsze i zawsze bywało ich na rynku zbyt mało. Niby budownictwo rozwijało się w szalonym tempie, budowano ogromne, kilkupiętrowe blokowiska- sypialnie ale ciągle było ich zbyt mało, cały czas nie były na dostępnym rynku dla wielu. Młodzi obywatele na progu dorosłego życia coraz częściej dojrzewają do samodzielności niekoniecznie dopiero po stworzeniu rodziny. Są samodzielni i na wzór z zachodu wcześniej rozpoczynają pracę zawodową i jednocześnie się uczą i podnoszą kwalifikacje, chcą być więc samodzielni. Dodatkowo, niektórzy z sentymentu do rodzinnych miejsc koniecznie wybierają drogi do własnego, samodzielnego i zbliżonego do tego z którego wyrośli. Dlatego zapotrzebowanie na domy jednorodzinne ciągle wzrasta przeważnie w gronie młodych ludzi. Nieliczni po osiągnięciu bardzo poszukiwanych zawodów jak nauczyciel, lekarz, weterynarz, zdecydowali się wrócić z określoną pozycją w rodzinne miejsca tam mogli liczyć na pomoc rodziny, dla przykładu w postaci działki pod budowę domu na ojcowiźnie. Nieliczni spośród nich ze zdobytym poszukiwanym zawodem trafiała w rejon gdzie zakład pracy załatwiał im mieszkanie. Często oczywiście poprzez załatwienie przynależności w spółdzielni mieszkaniowej, która posiadała wtedy największą władzą na polu nieruchomości.